"Państwo mafijne w natarciu"

Ojciec chrzestny nakazał, że wybory mają się odbyć 10 maja...

I ma je wygrać kandydat rządzącej ferajny. Więc ferajna łamie Konstytucję i zmienia w nocy kodeks wyborczy. Przez internet!

Władza PiS ma coraz mniej zahamowań i właściwie już wcale nie ukrywa swej mafijno-przestępczej natury.

Ojciec chrzestny nakazał, że wybory mają się odbyć 10 maja i ma je wygrać kandydat rządzącej ferajny, więc w środku nocy do specustawy zawierającej rozwiązania wspierające gospodarkę, w kryzysie dorzucono zmiany w kodeksie wyborczym, pozwalające głosować korespondencyjnie.

Dzięki temu władza będzie mogła twierdzić, że wybory 10 maja nie zagrażają zdrowiu i życiu obywateli – jeśli ktoś jest w grupie ryzyka albo ma zakaz wychodzenia, to będzie mógł głosować z domu.

Koalicja Obywatelska dała się podejść i głosowała za projektem, tłumacząc, że przecież nie mogła zablokować całości specustawy, niosącej ratunek dla milionów pracowników, w których uderza kryzys.

Faktycznie mogła i powinna była to zrobić, wskazując, że winę ponosi władza, która pod pretekstem pomagania obywatelom, chce zrealizować swe mafijne interesy.

Według polskiego prawa, kodeks wyborczy nie może być zmieniony w okresie ostatnich sześciu miesięcy, przed wyborami. Tak w przeszłości orzekł Trybunał Konstytucyjny i jego wyrok ma moc obowiązującą.

Do 10 maja, kiedy rządząca szajka chce ponownie zainstalować na fotelu prezydenta, swoją potulną marionetkę, zostało niespełna 50 dni. W dodatku przy wprowadzaniu zmian do kodeksów – w tym kodeksu wyborczego – obowiązuje specjalny tryb postępowania i niemożliwe jest skrócenie procedury.

Tymczasem władza wepchnęła to rozwiązanie do kodeksu wyborczego w ciągu jednej nocy.

Jeśli więc wybory odbędą się 10 maja, demokratyczni kandydaci, powinni całkowicie się wycofać. Owszem, PiS wstawi do Pałacu Prezydenckiego swoją marionetkę, lecz i tak by to zrobił. Głosowanie w czasie epidemii, kiedy opozycja nie może prowadzić kampanii, jest farsą, której wynik jest z góry przesądzony.

W tej sytuacji, kandydatury: Kidawy-Błońskiej, Biedronia czy Kosiniaka-Kamysza tylko legitymizują mafijną dyktaturę, ojca chrzestnego. Jeśli się wycofają, listek figowy zniknie i dla wszystkich – w Polsce, i w świecie – będzie jasne, że mamy do czynienia z władzą przestępczą i samozwańczą.

Więcej - https://koduj24.pl/panstwo-mafijne-w-natarciu/

Źródło: koduj24.pl.

Oprac. Stanisław Cybruch

Komentarze