"12 tysięcy mandatu za jazdę na rowerze"

"*Nie dotyczy senatora Jackowskiego".

Walka z koronawirusem (COVID-19) prowadzi do kuriozalnych sytuacji.

Rowerzysta, za jazdę po krakowskim bulwarze, otrzymał od policji mandat w wysokości 12 tys. złotych; kierowca AudiQ7, który poruszał się z prędkością ponad 230 km/h, natomiast zaledwie… 500 zł. Gdzie tu sprawiedliwość?

Żadnej sprawiedliwości nie ma i w państwie PiS-owskim nie będzie.

Do kuriozalnych i wysokich mandatów, odniósł się dr Piotr Kładoczny, aktywista Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka i wykładowca Uniwersytetu Warszawskiego.

12 tysięcy mandatu za jazdę na rowerze. *Nie dotyczy senatora Jackowskiego

Do kuriozalnych i wysokich mandatów odniósł się dr Piotr Kładoczny, aktywista Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka (HFPC) i wykładowca Uniwersytetu Warszawskiego.

"Jak pierwszy raz usłyszałem o tych wysokich karach, myślałem, że to jakiś fake news. Tak brutalne wymuszanie posłuchu budzi mój sprzeciw. Jeśli stosowany jest tryb administracyjny, to jesteśmy skazani na łaskę i humory policjanta oraz urzędnika".

"Bo może być tak, że tego dnia upominają już trzynastą osobę i pomyślą: mam już dość, temu to  dołożę" – powiedział w rozmowie z wp.pl naukowiec.

Więcej - https://koduj24.pl/12-tysiecy-mandatu-za-jazde-na-rowerze-nie-dotyczy-senatora-jackowskiego/

Źródło: koduj24.pl.

Oprac. Stanisław Cybruch

Komentarze