"Krytyczne reakcje na decyzje o zadośćuczynieniu ofiarom pedofilii w Kościele"
Niemiecki episkopat proponuje, od pięciu do pięćdziesięciu tysięcy euro, dla ofiar molestowania seksualnego przez duchownych.
"Rozczarowanie", "stracona szansa", "brak odwagi" – w ten sposób niektóre niemieckie media i organizacje ofiar, molestowania seksualnego przez księży, komentują w piątek (06.03.2020) ogłoszone przez niemiecki episkopat, zasady wypłat zadośćuczynienia dla osób, które były wykorzystane przez księży pedofili.
Zasady te, Niemiecka Konferencja Biskupów przyjęła, na zakończonym w czwartek wiosennym zgromadzeniu w Moguncji. "Tym samym jeszcze raz w wyraźny sposób uznajemy, naszą odpowiedzialność, jako instytucja" – oświadczył nowy przewodniczący episkopatu Niemiec Georg Baetzing.
Jak dodał, w przyszłości możliwe będzie wypłacanie wyższych kwot, niż dotychczas i obowiązywać będą jednolite reguły dla wszystkich 27 diecezji.
Wysokość ustali niezależne gremium
Nadzwyczajny pełnomocnik episkopatu Niemiec w tej sprawie, biskup Trewiru Stephan Ackermann, wyjaśnił, że powołane zostanie niezależne gremium, które będzie ustalać wysokość przyszłych wypłat, dla ofiar molestowania przez duchownych.
Wysokość tych kwot, ma odpowiadać odszkodowaniom, orzekanym przez sądy. Według Ackermanna, ich skala sięga od 5 tys. do 50 tys. euro, ale w indywidualnych przypadkach, możliwe są wyższe świadczenia.
Według przytaczanych przez media danych Niemieckiej Konferencji Biskupów od 2011 roku wydano decyzje o "zadośćuczynieniu finansowym za doznane cierpienia", na korzyść ponad 2000 poszkodowanych. Ogólna suma świadczeń, opiewała na kwotę 10,1 miliona euro, co oznaczało średnio 5000 euro na osobę.
Według Baetzinga, nowe zasady nie przesądzają z jakich źródeł mają pochodzić pieniądze, na zadośćuczynienie. Diecezje same mają zdecydować, czy wykorzystają na ten cel, środki z podatku na Kościół, czy własne zasoby.
"Są diecezje, które nie mają żadnych innych źródeł, poza podatkiem kościelnym" – przyznał Baetzing. Jeśli będzie to możliwe, finansową odpowiedzialnością, będą obarczani sprawcy.
"Kościół niegotowy na odpowiedzialność"
Komentatorzy zauważają, że decyzja episkopatu Niemiec, nie realizuje wydanych we wrześniu 2019 roku, zaleceń niezależnej grupy roboczej, która proponowała podstawowe zadośćuczynienie finansowe, w wysokości 10 tysięcy euro i dodatkowe odszkodowania, sięgające nawet 400 tysięcy euro.
Według raportu MHG, opracowanego przez ekspertów uniwersytetów w: Mannheim, Heidelbergu i Giessen, w latach 1946–2014, co najmniej 3677 osób małoletnich, zostało wykorzystanych seksualnie, przez co najmniej 1670 księży, diakonów i zakonników.
Więcej - https://www.dw.com/pl/krytyczne-reakcje-na-decyzje-ws-zado%C5%9B%C4%87uczynienia-ofiarom-pedofilii-w-ko%C5%9Bciele/a-52664974
Źródło: dw.com.
Oprac. Stanisław Cybruch
"Rozczarowanie", "stracona szansa", "brak odwagi" – w ten sposób niektóre niemieckie media i organizacje ofiar, molestowania seksualnego przez księży, komentują w piątek (06.03.2020) ogłoszone przez niemiecki episkopat, zasady wypłat zadośćuczynienia dla osób, które były wykorzystane przez księży pedofili.
Zasady te, Niemiecka Konferencja Biskupów przyjęła, na zakończonym w czwartek wiosennym zgromadzeniu w Moguncji. "Tym samym jeszcze raz w wyraźny sposób uznajemy, naszą odpowiedzialność, jako instytucja" – oświadczył nowy przewodniczący episkopatu Niemiec Georg Baetzing.
Jak dodał, w przyszłości możliwe będzie wypłacanie wyższych kwot, niż dotychczas i obowiązywać będą jednolite reguły dla wszystkich 27 diecezji.
Wysokość ustali niezależne gremium
Nadzwyczajny pełnomocnik episkopatu Niemiec w tej sprawie, biskup Trewiru Stephan Ackermann, wyjaśnił, że powołane zostanie niezależne gremium, które będzie ustalać wysokość przyszłych wypłat, dla ofiar molestowania przez duchownych.
Wysokość tych kwot, ma odpowiadać odszkodowaniom, orzekanym przez sądy. Według Ackermanna, ich skala sięga od 5 tys. do 50 tys. euro, ale w indywidualnych przypadkach, możliwe są wyższe świadczenia.
Według przytaczanych przez media danych Niemieckiej Konferencji Biskupów od 2011 roku wydano decyzje o "zadośćuczynieniu finansowym za doznane cierpienia", na korzyść ponad 2000 poszkodowanych. Ogólna suma świadczeń, opiewała na kwotę 10,1 miliona euro, co oznaczało średnio 5000 euro na osobę.
Według Baetzinga, nowe zasady nie przesądzają z jakich źródeł mają pochodzić pieniądze, na zadośćuczynienie. Diecezje same mają zdecydować, czy wykorzystają na ten cel, środki z podatku na Kościół, czy własne zasoby.
"Są diecezje, które nie mają żadnych innych źródeł, poza podatkiem kościelnym" – przyznał Baetzing. Jeśli będzie to możliwe, finansową odpowiedzialnością, będą obarczani sprawcy.
"Kościół niegotowy na odpowiedzialność"
Komentatorzy zauważają, że decyzja episkopatu Niemiec, nie realizuje wydanych we wrześniu 2019 roku, zaleceń niezależnej grupy roboczej, która proponowała podstawowe zadośćuczynienie finansowe, w wysokości 10 tysięcy euro i dodatkowe odszkodowania, sięgające nawet 400 tysięcy euro.
Według raportu MHG, opracowanego przez ekspertów uniwersytetów w: Mannheim, Heidelbergu i Giessen, w latach 1946–2014, co najmniej 3677 osób małoletnich, zostało wykorzystanych seksualnie, przez co najmniej 1670 księży, diakonów i zakonników.
Więcej - https://www.dw.com/pl/krytyczne-reakcje-na-decyzje-ws-zado%C5%9B%C4%87uczynienia-ofiarom-pedofilii-w-ko%C5%9Bciele/a-52664974
Źródło: dw.com.
Oprac. Stanisław Cybruch
Komentarze
Prześlij komentarz