Polska tkwi w kryzysie demograficznym

Od dawna wiemy, że nasz kraj, szybko się wyludnia.

Za 20 lat - wynika z badań - będzie nas mniej o blisko 3 miliony.

W 2040 roku, liczba ludności w Polsce, zmniejszy się o 2,8 mln osób - informuje Główny Urząd Statystyczny.

Według prof. Iwony Kotowskiej, największym problemem jest, nie sam fakt mniejszej liczby ludzi, ale nierównego wyludniania się poszczególnych województw. Z czego to wynika i co zrobić, aby temu zapobiec?

Z najnowszego raportu GUS wynika, że Polska wkroczyła w okres kryzysu demograficznego, który wyraża się przede wszystkim spadkiem liczby urodzeń. W 2040 roku Polaków będzie o blisko 3 mln mniej.

- Trzeba się oswoić z faktem, że liczba ludności będzie spadać - wskazała już na wstępie prof. Iwona Kotowska, demografka ze Szkoły Głównej Handlowej.

Zaznaczyła, że - wbrew temu, co wielu mogłoby pomyśleć - ta liczba blisko trzech milionów osób, wcale nie jest zatrważająca. Profesor podkreśliła, że w innych krajach Europy Środkowo-Wschodniej, np. w Rumunii, Bułgarii czy na Litwie - ubytek ludności jest znacznie wyższy.

Większym problemem, zdaniem ekspertki, są duże różnice w populacji poszczególnych regionów. W raporcie GUS jest mowa o tym, że niektóre tereny naszego kraju, będą się wyludniać wolniej, a inne znacznie szybciej.

I tak - najbardziej zagrożone miejsca to województwa: łódzkie, opolskie i śląskie. Najlepszą sytuację przewiduje się zaś na Mazowszu, w Małopolsce i w województwie pomorskim.

Więcej o tym - link - http://www.tokfm.pl/Tokfm/7,103085,25053867,raport-gus-bedzie-nas-coraz-mniej-polska-wkroczyla-w-okres
Źródło: tokfm.pl.

Oprac. Stanisław Cybruch

Komentarze