Beata Szydło: "Nikt flag unijnych nie wyprowadzał"

Do tej pory gwiazda partii rządzącej Beata Szydło błyszcza silnie i niemal nienagannie.

Nagle potknęła się o flagi unijne, które miała w 2015 roku, kazać wyprowadzić z gabinetu premiera.

Beata Szydło zapewniła na konferencji dziennikarzom, że flagi UE cały czas są w kancelarii premiera i były też w jej gabinecie, gdy kierowała rządem.

"Nikt flag europejskich nie wyprowadzał" - dodała. Zapowiedziała, że jeśli politycy PO, będą rozpowszechniać takie kłamstwo, to w trybie wyborczym - będą ją musieli przeprosić."

A jeśli, nie daj Boże okaże się, że jednak politycy PO mają rację - to, co? - pytamy.

Podczas konferencji prasowej we wtorek, 21 maja 2019, z wicepremier Szydło, dziennikarz BBC World News zapytał ją o kwestię flag europejskich w kancelarii premiera w czasie, gdy obejmowała ona urząd Prezesa Rady Ministrów w 2015 r.

"Na początku wyprowadziła pani wszystkie unijne flagi ze swojego gabinetu, a teraz pani startuje do Parlamentu Europejskiego" - powiedział dziennikarz, i prosił o ustosunkowanie się do tego.

"To jest kłamstwo wierutne. Napisałam na Twitterze, w odpowiedzi do polityków Platformy Obywatelskiej, że jeżeli będą rozpowszechniać takie kłamstwo, to w trybie wyborczym będą mnie musieli przeprosić".

"Dlatego, że flagi europejskie cały czas są w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów i również były w moim gabinecie. Nikt flag europejskich nie wyprowadzał" - zapewniła.

Byłoby w tej sytuacji konieczne, aby przed skierowaniem sprawy przeciwko politykom Platformy do sądu, pokazać fakt "wyprowadzania flag unijnych z kancelarii premiera, w 2015 roku".
Źródło: fakty.interia.pl.

Oprac. Stanisław Cybruch

Komentarze