"SOR polem walki w najtrudniejszych warunkach"
Każdego dnia w SOR-ach całego kraju dzieją się dramaty walki o ludzkie życie.
Czy ktoś z decydentów zechciał to obejrzeć z bliska, by poznać warunki pracy i walki lekarzy?
Widziałem to naocznie i doświadczyłem uczuć, będąc kilka godzin na SOR, gdy kilku specjalistów zajmowało się m.in. moją żoną. Szef ekipy ratunkowej wyznał, iż bez przerwy jest na nogach, 26 godzin. Chwilami jestem już nieprzytomny - powiedział.
Sytuacja w polskiej służbie zdrowia obecnie jest tak zła, że gorsza nie może być. Dobitnie odzwierciedla ją to, co aktualnie rozgrywa się na szpitalnych SOR-ach. Poseł PSL Mieczysław Kasprzak, opisał ją pokrótce na forum Sejmu, 4 kwietnia 2019.
Jak powiedział z trybuny sejmowej, poseł Kasprzak - korzystając z obecności wiceministra zdrowia - postanowił poruszyć temat ostatnich dramatycznych sytuacji, które zdarzyły się w Szpitalnych Oddziałach Ratunkowych (SOR).
Media informowały, m.in. o przypadku zgonu 39-latka po wielogodzinnym pobycie na izbie przyjęć Sosnowieckiego Szpitala Miejskiego. Pisały też o sprawie 20-letniej pacjentki w Szpitalu Powiatowym w Zawierciu, która została przeniesiona z SOR-u na pododdział udarowy, dopiero wtedy, gdy jej stan bardzo się pogorszył.
Media donosiły też m.in. o przypadku 86-letniej kobiety, która w ciężkim stanie, po napadzie padaczkowym, trafiła do Izby Przyjęć Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego nr 4 w Bytomiu i według rodziny - spadła ze szpitalnego łóżka i leżała niezauważona przez kilka godzin.
W Zagłębiowskim Centrum Onkologii w Dąbrowie Górniczej z kolei, pacjentka izby przyjęć, miała nie otrzymać pomocy, choć zwijała się z bólu, a w końcu zemdlała.
- Ta sytuacja nie dotyczy dwóch SOR-ów. To nie są dwa przypadki. Z takimi sytuacjami mamy do czynienia na co dzień. Proszę mi wierzyć, nie zabieramy głosu, żeby panu dokuczać, żeby jeszcze szkodzić służbie zdrowia. Ludzie umierają na SOR-ach. To jest wykańczalnia ludzi - mówił poseł Kasprzak.
Posłowi na bieżąco odpowiedział Wiceminister Zdrowia Maciej Miłkowski, zrobił to w sposób do bólu szczery w Sejmie: "Nie wiemy, jak długie są kolejki na SOR-ach". Poseł PSL Mieczysław Kasprzak podpowiedział: "To wsiądźcie w samochód i jedźcie sprawdzić".
Problemy ogromnej zapaści w służbie zdrowia analizuje dzisiejszy portal gazeta.pl. Na swojej czołówce zamieszcza frapujący tytuł: "Rozpoczęło się polowanie na czarownice i są one głównie na SOR". Nie jest to zwykłe oskarżenie kogokolwiek, lecz najprawdziwsze ukazanie problematyki ratunkowej, z miejsca najbardziej newralgicznego w szpitalach.
"SOR to pole walki, warunki najtrudniejsze z możliwych", czyli o miejscu, którego boi się każdy lekarz - czytamy w kolejnym, na wskroś aktualnym artykule.
W kolejnym materiale w frontu walki o życie pacjentów, dowiadujemy się o istocie trafiania chorych na SOR. "Pacjenci idą na SOR, bo do specjalisty czeka się miesiącami. Sprawdziliśmy długość kolejek". To trzeba koniecznie przeczytać.
W tym samym portalu gazeta.pl, Prezes NIK Krzysztof Kwiatkowski radzi rządzącym: "Trzeba się zastanowić, czy priorytetem jest ratowanie życia, czy strzelnica w każdym powiecie"?
Źródło: gazeta.pl i tokfm.pl.
Oprac. Stanisław Cybruch
Czy ktoś z decydentów zechciał to obejrzeć z bliska, by poznać warunki pracy i walki lekarzy?
Widziałem to naocznie i doświadczyłem uczuć, będąc kilka godzin na SOR, gdy kilku specjalistów zajmowało się m.in. moją żoną. Szef ekipy ratunkowej wyznał, iż bez przerwy jest na nogach, 26 godzin. Chwilami jestem już nieprzytomny - powiedział.
Sytuacja w polskiej służbie zdrowia obecnie jest tak zła, że gorsza nie może być. Dobitnie odzwierciedla ją to, co aktualnie rozgrywa się na szpitalnych SOR-ach. Poseł PSL Mieczysław Kasprzak, opisał ją pokrótce na forum Sejmu, 4 kwietnia 2019.
Jak powiedział z trybuny sejmowej, poseł Kasprzak - korzystając z obecności wiceministra zdrowia - postanowił poruszyć temat ostatnich dramatycznych sytuacji, które zdarzyły się w Szpitalnych Oddziałach Ratunkowych (SOR).
Media informowały, m.in. o przypadku zgonu 39-latka po wielogodzinnym pobycie na izbie przyjęć Sosnowieckiego Szpitala Miejskiego. Pisały też o sprawie 20-letniej pacjentki w Szpitalu Powiatowym w Zawierciu, która została przeniesiona z SOR-u na pododdział udarowy, dopiero wtedy, gdy jej stan bardzo się pogorszył.
Media donosiły też m.in. o przypadku 86-letniej kobiety, która w ciężkim stanie, po napadzie padaczkowym, trafiła do Izby Przyjęć Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego nr 4 w Bytomiu i według rodziny - spadła ze szpitalnego łóżka i leżała niezauważona przez kilka godzin.
W Zagłębiowskim Centrum Onkologii w Dąbrowie Górniczej z kolei, pacjentka izby przyjęć, miała nie otrzymać pomocy, choć zwijała się z bólu, a w końcu zemdlała.
- Ta sytuacja nie dotyczy dwóch SOR-ów. To nie są dwa przypadki. Z takimi sytuacjami mamy do czynienia na co dzień. Proszę mi wierzyć, nie zabieramy głosu, żeby panu dokuczać, żeby jeszcze szkodzić służbie zdrowia. Ludzie umierają na SOR-ach. To jest wykańczalnia ludzi - mówił poseł Kasprzak.
Posłowi na bieżąco odpowiedział Wiceminister Zdrowia Maciej Miłkowski, zrobił to w sposób do bólu szczery w Sejmie: "Nie wiemy, jak długie są kolejki na SOR-ach". Poseł PSL Mieczysław Kasprzak podpowiedział: "To wsiądźcie w samochód i jedźcie sprawdzić".
Problemy ogromnej zapaści w służbie zdrowia analizuje dzisiejszy portal gazeta.pl. Na swojej czołówce zamieszcza frapujący tytuł: "Rozpoczęło się polowanie na czarownice i są one głównie na SOR". Nie jest to zwykłe oskarżenie kogokolwiek, lecz najprawdziwsze ukazanie problematyki ratunkowej, z miejsca najbardziej newralgicznego w szpitalach.
"SOR to pole walki, warunki najtrudniejsze z możliwych", czyli o miejscu, którego boi się każdy lekarz - czytamy w kolejnym, na wskroś aktualnym artykule.
W kolejnym materiale w frontu walki o życie pacjentów, dowiadujemy się o istocie trafiania chorych na SOR. "Pacjenci idą na SOR, bo do specjalisty czeka się miesiącami. Sprawdziliśmy długość kolejek". To trzeba koniecznie przeczytać.
W tym samym portalu gazeta.pl, Prezes NIK Krzysztof Kwiatkowski radzi rządzącym: "Trzeba się zastanowić, czy priorytetem jest ratowanie życia, czy strzelnica w każdym powiecie"?
Źródło: gazeta.pl i tokfm.pl.
Oprac. Stanisław Cybruch
Komentarze
Prześlij komentarz