Lekarz odmówił cesarski. Dziecko jest kaleką
Trzeba przyznać, że nie są to zbyt rzadkie, podobne przypadki, za tego rządu.
Media donoszą, co jakiś czas o śmierci pacjenta na izbie przyjęć albo przed drzwiami szpitala lub w piwnicy budynku szpitalnego, itp. Była też taka informacja: Nie żyje dwuletni Filip. Lekarz odmówił przyjęcia dziecka do szpitala
Lekarze są przede wszystkim są zapracowani, przepracowani i przetrenowani "zawodowo", gdyż wkłada im się do głowy, coraz bardziej nerwowe rozporządzenia czy zarządzenia, itp.
Oto lekarz ze szpitala w Białej Podlaskiej, został skazany na rok więzienia w zawieszeniu. Andrzej K., odbierając poród, nie zastosował cesarskiego cięcia. Poród skończył się dla dziecka trwałym kalectwem. A dla matki, czym się skończył?...
Dziecko kalekie to dla matki dramat do końca życia. To świadomość, że dziecko mogło być zdrowe, gdyby nie lekarz..., który "odmówił cesarskiego cięcia".
Okazał się akurat, w tym przypadku "sztywnym biurokratą" - zamiast ludzkim człowiekiem, prawdziwym akuszerem, jakim powinien być w każdym przypadku trudnych narodzin dziecka.
Do zdarzenia doszło w Białej Podlaskiej w 2013 roku. Kobieta, cierpiąca na cukrzycę, miała urodzić ważącego 4 kg chłopca. Lekarze uznali, że pacjentka będzie rodzić siłami natury, mimo, że swoje pierwsze dziecko urodziła przez cesarskie cięcie – informuje "Dziennik Wschodni".
Duża masa płodu i cukrzyca matki powodowały, że poród był skomplikowany. Lekarz Andrzej K. spowodował u dziecka złamanie kości ramiennej i uszkodzenie lewego splotu ramiennego. Dziecko do końca życia będzie niepełnosprawne.
Źródło: wiadomosci.radiozet.pl.
Oprac. Stanisław Cybruch
Media donoszą, co jakiś czas o śmierci pacjenta na izbie przyjęć albo przed drzwiami szpitala lub w piwnicy budynku szpitalnego, itp. Była też taka informacja: Nie żyje dwuletni Filip. Lekarz odmówił przyjęcia dziecka do szpitala
Lekarze są przede wszystkim są zapracowani, przepracowani i przetrenowani "zawodowo", gdyż wkłada im się do głowy, coraz bardziej nerwowe rozporządzenia czy zarządzenia, itp.
Oto lekarz ze szpitala w Białej Podlaskiej, został skazany na rok więzienia w zawieszeniu. Andrzej K., odbierając poród, nie zastosował cesarskiego cięcia. Poród skończył się dla dziecka trwałym kalectwem. A dla matki, czym się skończył?...
Dziecko kalekie to dla matki dramat do końca życia. To świadomość, że dziecko mogło być zdrowe, gdyby nie lekarz..., który "odmówił cesarskiego cięcia".
Okazał się akurat, w tym przypadku "sztywnym biurokratą" - zamiast ludzkim człowiekiem, prawdziwym akuszerem, jakim powinien być w każdym przypadku trudnych narodzin dziecka.
Do zdarzenia doszło w Białej Podlaskiej w 2013 roku. Kobieta, cierpiąca na cukrzycę, miała urodzić ważącego 4 kg chłopca. Lekarze uznali, że pacjentka będzie rodzić siłami natury, mimo, że swoje pierwsze dziecko urodziła przez cesarskie cięcie – informuje "Dziennik Wschodni".
Duża masa płodu i cukrzyca matki powodowały, że poród był skomplikowany. Lekarz Andrzej K. spowodował u dziecka złamanie kości ramiennej i uszkodzenie lewego splotu ramiennego. Dziecko do końca życia będzie niepełnosprawne.
Źródło: wiadomosci.radiozet.pl.
Oprac. Stanisław Cybruch
Komentarze
Prześlij komentarz