Będą dochody z VAT i CIT na obietnice "Piątki PiS" - mówi premier

Fala krytyki nieustannie zalewa, nie wiedzieć czego, wielkiego twórcę cudownej "piątki Kaczyńskiego".

Kazał więc cudotwórca: Mateuszku, rzekną ci na uszko: powiedz coś sensownego ludowi ciemnemu, skąd ta "piątka Kaczyńskiego". Więc powiedział: Sfinansowanie "Piątki PiS" będzie możliwe, m.in. dzięki dodatkowym dochodom budżetu z VAT i CIT – rzekł dobrotliwie premier Mateusz Morawiecki.

- Takim obszarem, gdzie już dzisiaj wszyscy w Europie - można powiedzieć - nam zazdroszczą jest obszar podatku VAT. W czasach minionych naszych poprzedników, średnio 120 mld zł (rocznie ściągano do budżetu - PAP), w tym roku około 180 mld zł - 60 mld zł więcej, drodzy państwo.

- Popatrzcie, o jakich pieniądzach mówimy. Cały pakiet z "nowej Piątki PiS", to około 40 mld zł. Tymczasem, z samego VAT, 60 mld zł w ciągu czterech lat.

- Tam oczywiście kryją się już ponoszone wydatki na 500 plus na drugie, trzecie dziecko, 75 plus, na waloryzację kwotową, na osoby niepełnosprawne ponad proporcjonalne środki, niż przyrosty w budżecie i wiele innych - podkreślił szef rządu.

Zdaniem premiera, dlatego założenia rządu PiS, dotyczące przyrostu ściągalności VAT powyżej trendu, o "trzy, cztery, pięć, sześć miliardów złotych są założeniami ostrożnymi, konserwatywnymi".

Jestem przekonany, że osiągniemy ten cel i że te środki pojawią się w budżecie roku 2020, 2021, bo wiemy jak zrealizować, wiemy jak walczyć z mafiami VAT-owskimi. I wiemy, gdzie są zakopane te pieniądze.

Nasi poprzednicy mówili, że są nie do wydobycia, a także przymykali oko na te rozliczne patologie, które tam występowały - powiedział premier Morawiecki.

Jak dodał - pieniądze będą też pochodzić z CIT.  "Tutaj mamy też kolejne uszczelnienia zaplanowane – to też kilka miliardów złotych. To jest nasza walka z międzynarodowymi korporacjami o płacenie przez nie podatków w Europie".

To jeden z obszarów, gdzie zgadzamy się bardzo mocno z naszymi przyjaciółmi z zachodniej Europy, zwłaszcza z dużych państw, że wielkie korporacje powinny płacić podatki w miejscu, gdzie prowadzą biznes - zaznaczył premier. Rząd będzie, wspólnie z europejskimi partnerami, do tego dążył - powiedział.

Według premiera, pieniądze będą pochodzić także z uszczelnienia Funduszu Ubezpieczeń Społecznych, wdrożenia e-składki i elektronicznych zwolnień.

Jak widać, cudowny Kaczyński - na swoją słynną "piątkę" socjalną dla młodych, średniaków i starszaków, będzie miał pieniądze – nie z kapelusza, a z różnych rozszczelnionych "uszczelniaczy". Tylko biednym nauczycielom, jakoś nikt nie chce otworzyć serca i rozszczelnić rządowych "uszczelniaczy".
Źródło: biznes.interia.pl.

Oprac. Stanisław Cybruch

Komentarze