Rozpadło się serce króla Jana III Sobieskiego
Naukowcy zbadali stan serca Jana III
Sobieskiego, które jest przechowywane w kościele kapucynów, przy ul. Miodowej w
Warszawie.
Król Jan III Sobieski zmarł w swoim pałacu w Wilanowie
na atak serca w 1696 roku. Na drugi rok króla pochowano w katakumbach kapucyńskiego
kościoła na Miodowej. Wcześniej jego serce zabalsamowane umieszczono w
metalowej kasecie.
W niespełna rok później (1733) szczątki króla Jana i jego
małżonki Marii Kazimiery, przeniesiono na Wawel, a kasetę z sercem królewskim zostawiono
u kapucynów. W blisko 100 lat później, przygotowano w bocznej kaplicy kościoła
okazały sarkofag, w którym złożono kasetę z sercem króla.
Od tamtej pory, nie dokonywano inspekcji kasety - podaje
portal kapucyni.pl. A przed czterema laty, z inicjatywą zbadania stanu serca
króla, wyszedł prof. Tadeusz Dobosz, który przeprowadził inspekcję serca
Fryderyka Chopina.
We wrześniu 2018 r., w obecności przedstawicieli kurii
warszawskiej, braci kapucynów i zespołu konserwatorów, wydobyto z sarkofagu
urnę z sercem króla.
Równocześnie podjęto szczegółowe badania zawartości
kasety i prace konserwatorskie, przy sarkofagu, pod kierunkiem konserwatora
zabytków Rajmunda Gazdy.
Inspekcja wykazała, że z powodu korozji kasety, serce
nie zachowało się w zwartej formie. Widoczne były fragmenty czarnej tkaniny i
fragmenty roślin, które prawdopodobnie miały służyć zabalsamowaniu serca. Sarkofag
nosił ślady próby otwarcia, być może w czasie II wojny światowej.
Prace konserwatorskie i badania medyczne osiągnęły
swój finał 17 grudnia. Następnie, dwa dni później w Kaplicy Królewskiej, bracia
kapucyni i zaproszeni goście oraz konserwatorzy, zgromadzili się na Mszy św.
dziękczynnej, przy nowo wykonanej urnie z królewskim sercem.
Mszy św. przewodniczył kanclerz kurii warszawskiej ks.
Janusz Bodzon. Po Mszy św. urnę z sercem króla Jana III Sobieskiego oraz
zalakowaną tubę z protokołem jego inspekcji złożono w odrestaurowanym
sarkofagu.
Swoją obecność w Polsce kapucyni zawdzięczają przede
wszystkim królowi Janowi III Sobieskiemu, który ufundował im pierwszy klasztor
w Warszawie w 1683 r. Dziesięć lat wcześniej, po zwycięstwie nad Turkami pod
Chocimiem, hetman Sobieski złożył ślub sprowadzenia zakonu kapucynów do Polski.
W 1674, po objęciu tronu królewskiego, podjął usilne
starania o wypełnienie złożonego przyrzeczenia.
Kapucyni przybyli do Warszawy w 1680 roku i
zamieszkali na Zamku Królewskim. Da lata później, król Jan III Sobieski położył
kamień węgielny, pod budowę kościoła swojej fundacji przy ul. Miodowej.
Dzień później król wyjechał do Krakowa, gdzie odbywała
się koncentracja wojsk. przed wyprawą pod Wiedeń. Kościół kapucynów przy
Miodowej jest wotum dziękczynnym króla Jana III za wiedeńską wiktorię.
Króla Sobieskiego łączyły z kapucynami silne więzi –
byli obecni na jego dworze, przebywali w jego majątku w Żółkwi, kapelanem
odsieczy wiedeńskiej był bł. Marek z Aviano, któremu król służył do Mszy św., a
dwaj synowie króla, Jakub i Aleksander, zostali pochowani w kapucyńskich
habitach.
Źródło: warszawa.gosc.pl.
Oprac. Stanisław Cybruch
Komentarze
Prześlij komentarz