KNF. "To sprawa, którą powinno zająć się dziennikarstwo śledcze"


Ludzie partii Jarosława Kaczyńskiego, w większości nie rozumieją i nie wiedzą,  co to jest afera KNF i czym ona grozi, tzw. szarakowi.

Nie chodzi wyłącznie o członków partii PiS, lecz przede wszystkim o jej zwolenników i miłośników, zwłaszcza jednak o "moherowych" z Radia Maryja.

"To jest odgórny plan"

Szersze tło i sedno afery KNF wyjaśnia profesor Radosław Markowski. Jak mówi: "Zaczął się proces systemowy wywłaszczania i szantażowania. Nie wierzę w wymuszanie "indywidualnej" łapówki na sumę 40 mln zł, dlatego że takiej kwoty żadna osoba fizyczna nie ukryje".

Dlaczego zaczął się systemowy proces wywłaszczania i szantażowania, bo "to jest odgórny plan, by w ten sposób gromadzić wielką fortunę na zapleczu tego obozu politycznego".

"Takiego poparcia nigdy nie było"

To, co widać, "jest systemowe: władza PiS robi to, co kilka lat temu zaczął robić na Węgrzech Orbán - tam grupa skupiona wokół premiera, zaczęła wywłaszczać ludzi z własności prywatnej" - mówi w rozmowie z portalem wiadomo.co, prof. Radosław Markowski, politolog i socjolog z PAN.

- Od dawna tłumaczę, że ośrodki badania opinii publicznej, które pokazywały poparcie dla tej partii na poziomie 45-48 proc., mają kłopoty z bazową umiejętnością ważenia i szacowania poparcia dla partii politycznych. Takiego poparcia nigdy nie było.

"PiS miał w ostatnich wyborach 5 mln 700 tys. głosów, w październiku 2015, i takiego poparcia już dawno nie ma. Dziś mają ok. 5 mln, raczej z tendencją spadkową" – dodaje politolog.

"Węgry. Anatomia państwa mafijnego"

Bálinta Magyar, węgierski autor książki "Węgry. Anatomia państwa mafijnego. Czy taka przyszłość czeka Polskę?", o wywłaszczaniu ludzi z własności prywatnej przez Orbana, wielokrotnie podkreślał, że zasadnicza różnica między tym, co robi premier Orban na Węgrzech, a PiS w Polsce, jest duża.

Polega ona na tym, że "PiS rozdaje swoim - zazwyczaj niekompetentnym, merytorycznie nieprzygotowanym, acz lojalnym ludziom, różne stanowiska, żeby ich kupić, stworzyć klientelistyczny system, ale nie posunął się do tego, co robi Orbán (…), że wywłaszcza ludzi z własności prywatnej"

W trakcie pobytu Autora w Polsce, dyskutowaliśmy publicznie o analogiach orbánowskich Węgier i kaczorowskiej Polski – akcentuje prof. Markowski.

"Nie wierzę w "indywidualną" łapówkę"

Jak to się robi, jest znakomicie udokumentowane w tej książce… Chyba właśnie mamy do czynienia z tym samym procesem w Polsce, niestety.

- Nie wierzę w wymuszanie "indywidualnej" łapówki na sumę 40 mln, dlatego że takiej kwoty żadna osoba fizyczna nie ukryje. Wydaje się więc, że zaczął się systemowy proces wywłaszczania i szantażowania, że to jest odgórny plan, by w ten sposób gromadzić wielką fortunę na zapleczu tego obozu politycznego.

- Jako obywatel, bardzo bym się chciał dowiedzieć, jaką "ofertę, której nie mógł odrzucić" Solorz,  zaproponowano, że Polsat w swych programach politycznych, jest nie do poznania?

"Namawiam też ludzi biznesu, do większej obywatelskiej odwagi (…) i by zamiast podkulać ogon zaczęli publicznie opowiadać, co się dzieje, a jednocześnie bardzo proszę, by przestali tracić czas na zajmowanie mnie - na boku, "cichaczem" - opowieściami o różnych aferach"...

Nie wydaje mi się, żeby to była indywidualna akcja pana zaradnisia, tylko w wielu miejscach kraju, puka się do drzwi osób, które mają kłopoty, bądź się je celowo na nich sprowadza, by później "pomóc" dla - oczywiście - dobra kraju, nacjonalizacji, itp.

I proszę mi teraz powiedzieć, czy bolszewizm - o który ostatnio był spór - nie pasuje tutaj, jak ulał?

Sięganie przez władzę po własność prywatną jest już zdecydowanie inne jakościowo, niż nawet wsadzanie do rad nadzorczych, czy na stanowiska prezesowskie różnych pociotków. Warto wiedzieć, ile od czasów rządów PiS, było zmian na stanowiskach i ile wypłacono różnych rekompensat – mówi politolog.

- Mam też tu dodatkowe pytanie: czy rekompensaty trafiały na pewno do kieszeni tych indywidualnych ludzi, czy do wspólnej kasy lub w jakiej proporcji, tu i tu?... To jest sprawa, którą powinno zająć się dziennikarstwo śledcze, dopóki nie przywrócimy niezależności służb specjalnych i prokuratury.
Źródło: wiadomo.co.

Czy do elektoratu PiS to wszystko dotrze? Więcej istotnych szczegółów na ten temat można czytać – link - https://www.wiadomo.co/prof-radoslaw-markowski-zaczal-sie-systemowy-proces-  

Oprac. Stanisław Cybruch

Komentarze