Dbasz o zęby to znaczy dbasz o serce!
Ten, kto boi się leczyć zęby, nie boi się
zawału serca. Tę przewrotną prawidłowość odkryli niedawno fińscy naukowcy.
W toku badań uczeni z fińskiego uniwersytetu
potwierdzili, że "nie leczone ogniska zapalne w jamie ustnej, mają wpływ
na układ krążenia i pracę tętnic wieńcowych, które odpowiadają za doprowadzanie
krwi do serca".
Pamiętaj: leczenie kanałowe…
To trzeba wiedzieć i pamiętać: Leczenie kanałowe
zmniejsza ryzyko choroby niedokrwiennej serca.
Panujące związki pomiędzy częścią schorzeń
jamy ustnej, jak: zaawansowana próchnica, paradontoza a chorobami serca, nie są
nowe - znane są lekarzom od dawna, m.in. pod postacią szczepów bakterii, które
są specyficzne dla chorób przyzębia, wykrywanych w blaszkach miażdżycowych.
Ale dziś już jest na to kolejny argument. Badania
przeprowadzone na Uniwersytecie Helsińskim,
wykazały, że "przewlekłe zapalenie
tkanek okołowierzchołkowych", zwiększa
ryzyko choroby wieńcowej (choroba niedokrwienna serca).
Jak się okazuje, co wyszło w badaniu, ostry zespół
wieńcowy występuje niemal trzy razy częściej u pacjentów, z nie wyleczonymi
zębami, które mają znamiona kwalifikacji do leczenia kanałowego, niż u osób bez
takich zmian.
"Wspólny profil patogenu"
Badaniem na Uniwersytecie Helsińskim objęto 508
pacjentów, o średniej wieku 62 lata, u których występowały epizody
kardiologiczne. Ich tętnice wieńcowe zbadano za pomocą angiografii.
Wykazała ona chorobę wieńcową o różnej postaci, m.in. jak
stabilna choroba wieńcowa i ostry zespół wieńcowy. Potem za pomocą tomografii
wykonano panoramiczne zdjęcia zębów, szczęki i żuchwy, co wykazało, że aż 58
proc. osób, ma jeden lub więcej zmian zapalnych w jamie ustnej.
Naukowcy stwierdzili, że "infekcjom wierzchołka
korzenia zęba", powiązanym z wysokim poziomem przeciwciał w surowicy, "często
towarzyszy wspólny dla obu infekcji, "profil patogenu".
A to stanowi kolejny argument za tym, że ogniska
zapalne w jamie ustnej, wpływają na inne organy.
Jak do tego dochodzi?
Zapalenie tkanek okołowierzchołkowych (są to m.in.
okostna, ozębna i kość wyrostka zębodołowego) to proces patologiczny, następstwo
nieleczonej próchnicy. Następnie tworzą się choroby miazgi.
Najczęściej dochodzi do nich, w efekcie złej higieny i
infekcji bakteryjnych, rozwijających się w kanale korzeniowym zęba. Gdy ząb nie
jest w porę leczony, postępuje zakażenie i rozchodzi się na okoliczne tkanki
wokół zęba, a to prowadzi do przewlekłych zmiany zapalnych.
Następnie bakterie chorobowe docierają, z miejsca
infekcji, drogą krwioobiegu, do wszystkich organów, m.in. do serca. Nasz układ
odpornościowy atakuje bakterie, które zajmują ściany żył, a w konsekwencji
powstaje, tzw. blaszka miażdżycowa.
Tak można zapobiec
Wówczas może dojść do takiej sytuacji, że blaszka miażdżycowa zablokuje ujście (przepływ) naczynia krwionośnego, i efekt bywa tragiczny – powstaje zawał mięśnia sercowego. Wniosek prosty: Dbasz o zęby - znaczy dbasz o serce!
Najlepiej przyjąć zasadę: chodzę do swojego stałego
dentysty (dentystki), co sześć miesięcy, na przegląd zdrowia zębów. Wtedy można
zapobiec wszelkim mniejszym i większym chorobom uzębienia.
Źródło: zdrowie.dziennik.pl.
Oprac. Stanisław Cybruch
Komentarze
Prześlij komentarz