Technicy farmaceutyczni wyjdą wkrótce na ulicę. I nie tylko…


Już niemal za miesiąc pójdziemy do urn wyborczych, żeby wybrać – naszym zdaniem – najlepszych w środowisku przedstawicieli władz samorządowych. Tym czasem szykują się protesty uliczne…

PiS dołoży wszelkich starań, aby w całym kraju w samorządach zdobyć większość. Bo tylko wtedy, będzie można zmieniać Polskę, wedle marzeń prawdziwego władcy narodu.

Zanim do tego dojdzie, władza miłościwie nam panująca, musi uporać się z wieloma protestami, które szykują środowiska zawodowe i związkowe. Powody są różne.

Przykład -  technicy farmaceutyki twierdzą, że jeśli nowe rozporządzenie Generalnego Inspektoratu Farmaceutycznego (GIF) wejdzie w życie, to ich zawód stanie się bezużyteczny.

Protest techników farmaceutycznych wkracza w nową fazę. Zamiast pisania listów do Ministerstwa Zdrowia (MZ), trwają przygotowania do manifestacji przed Sejmem – podaje Money.pl.

- Nie chcemy podwyżek, chcemy godnego traktowania, żebyśmy nie musieli się martwić, o to, czy będziemy mogli wykonywać swoją pracę – mówi Aneta Klimczak, wiceprezes Związku Zawodowego Techników Farmaceutycznych RP - organizatora wrześniowego protestu.

Technicy protestują przeciwko projektowi rozporządzenia Generalnego Inspektoratu Farmaceutycznego w sprawie zapotrzebowania i wydawania z apteki produktów leczniczych, środków spożywczych specjalnego przeznaczenia żywieniowego i wyrobów medycznych. Według techników, w praktyce eliminuje ono ich z rynku.

Nowe rozporządzenie przewiduje, że technicy w ogóle nie będą mogli realizować recept. Takie uprawnienia będą mieć tylko magistrowie farmacji. – Technik stanie się dla pracodawców zbędnych balastem. Po co pracownik, który nic nie może? – pyta Klimczak. A chodzi o 40 tys. osób, nie licząc ich rodzin - dodaje.

Brak porozumienia w kwestii powrotu do kształcenia techników farmaceutycznych oraz m.in. wyjaśnienia w ministerstwie zdrowia sprawy "analizy farmakologicznej" czym ona jest - technicy postanowili wyjść 12 września 2018 na ulicę.

Do protestów szykują się związkowcy ZNP (15 września), lekarze, pielęgniarki i położne, inspektorzy transportu drogowego, sadownicy i część handlowców niektórych sieci handlowych.
Źródło: money.pl.

Oprac. Stanisław Cybruch

Komentarze