Prezes PiS powiedział: "Są przypadki nadużyć. Nie sądźcie, że ktoś jest oszczędzany"
Jarosław Kaczyński, niby chory na kolano,
które operowano, ale jednak – nie aż tak bardzo - skoro jeździ po Polsce i
agituje za swoją partią, w wyborach samorządowych 21 października 2018.
Uczy swoich wyborców m.in., co to jest:
wolność, ojczyzna, wiarygodność, czyli wedle niego - dotrzymanie słowa, tak
jak partia rządząca dotrzymała obietnic
z 2015.
Prezes uczy także , co to "złe
przypadki nadużyć", czyli wedle prezesa PiS są też "dobre przypadki
nadużyć", zapewne takie, jakie pokazała Polakom była szefowa rządu PiS
Beata Szydło, która w Sejmie tłumaczyła, że… "im się należy".
– Wartością, którą Polacy szczególnie
sobie cenią, jest wolność – powiedział w sobotę 15 września odkrywczo, Jarosław
Kaczyński w Zielonej Górze, na regionalnej konwencji swojej partii Prawo i
Sprawiedliwość.
– Wolność do współdecydowania o losach
naszych małych ojczyzn jest bardzo ważna - przekonywał. Możemy ją wykorzystać
tak, aby miała ona realne znaczenie – akcentował prezes PiS.
Kaczyński: "PiS dotrzymuje słowa"
Nawiązując do zbliżających się wyborów samorządowych,
szef PiS mówił: "Musimy sobie postawić pytanie czy ci, których chcemy
poprzeć w wyborach, są wiarygodni. Wiarygodność
sprawdza się przez fakty. Wielu spośród kandydujących, już w samorządach było –
podkreślał.
Jego zdaniem, "partie polityczne idące do wyborów,
mają szczególny rodzaj wiarygodności". A największą jednak - Prawo i
Sprawiedliwość, czego nie dodał – szkoda.
– Jeśli działa ona na poziomie centralnym, to można
przyjąć z dużą dozą prawdopodobieństwa, że będzie również działać na poziomie
samorządu – wskazał szef swojej partii.
"Są złe przypadki nadużyć"
Prezes PiS Kaczyński wyjaśniał również, że "nie
ma dobrej kontroli partii politycznych, bez aktywności społecznej". – PiS
jest partią, która może koordynować działania na wielu szczeblach, ale przede
wszystkim "dotrzymuje słowa" – zaznaczył.
Jarosław Kaczyński przyznał, że rządzący są
kontrolowani przez: media, opozycję i przeznaczone do tego państwowe
instytucje. – Kontroluje nas także CBA. Niestety, "są złe przypadki
jakichś nadużyć", i nie sądźcie, że ktoś tutaj jest oszczędzany, dlatego,
że jest z PiS – stwierdził lider partii.
Nikt tu nie jest oszczędzany, dlatego też nie wykryto,
choć i nie szukano zapewne, kto podpalił mieszkanie posła opozycji doktora nauk
prawnych Krzysztofa Brejzy.
Prezes Kaczyński, mówiąc na konwencji w Zielonej Górze
o "wiarygodności w życiu publicznym" zaznaczył, że sprzyjają temu
kontrole, bo - jak podkreślił - "każda władza demoralizuje, a władza
absolutna demoralizuje absolutnie" (tvn24.pl). Rzekł te
słowa lord John Acton (1834–1902), angielski historyk, filozof, teoretyk
wolności i polityki, czego nie wyjawił szef PiS.
Źródło: wprost.pl.
Oprac. Stanisław Cybruch
Komentarze
Prześlij komentarz