Hanna Stadnik uczestniczka Powstania o ojcu braci Kaczyńskich. "Powiedział: moim dzieciom nie wolno dać władzy"
Uczestniczka Powstania Warszawskiego,
Hanna Stadnik, walcząca na Mokotowie, jako łączniczka i sanitariuszka w Pułku
"Baszta", w programie TVN24
wspominała wydarzenia z 1 sierpnia 1944. Przywołała na koniec rozmowy, słowa,
które miał wypowiedzieć, także powstaniec AK, Rajmund Kaczyński - ojciec Lecha
i Jarosława Kaczyńskich.
Hanna Stadnik odniosła się również do bieżącej
sytuacji politycznej w Polsce i rządów Prawa i Sprawiedliwości. - Żyłam w PRL-u
i doskonale wiem, że rządziła tylko jedna partia i teraz jest to samo. Nie było
sądów w PRL-u, wszystko było to, co wymyślił przewodniczący partii. I teraz
jest to samo. Przecież to jest przerażające - komentowała weteranka Powstania.
- Nie tylko ja jestem przerażona, wiele osób z nas
jest przerażonych, całe rodziny. Ja już się nie martwię o nas, bo my
odchodzimy, ale mam dzieci, zresztą nie tylko ja, wszyscy mają dzieci, wnuki,
prawnuki. W jakiej Polsce będą żyli?
- Boże, zróbcie młodzi ludzie coś, żeby nie doszło do
tego, żeby oni trwali, żeby zwyciężyli w jakichkolwiek wyborach - zaapelowała
weteranka. "Polska nie jest już wolna" - dodała.
Pod koniec rozmowy weteranka Hanna Stadnik nawiązała
do Rajmunda Kaczyńskiego, zmarłego w 2005 roku, ojca Lecha i Jarosława
Kaczyńskich. W trakcie Powstania Warszawskiego był dowódcą 7 drużyny 2 plutonu
kompanii K 1 Pułku "Baszta".
- Ojciec braci Kaczyńskich był moim kolegą z
"Baszty". Jak Leszek [Lech Kaczyński - red.] został prezydentem
Warszawy, myśmy mu gratulowali. Ojciec [Rajmund Kaczyński - red.] nam
powiedział: "moim dzieciom nie wolno dać władzy, bo zniszczą każdego, kto
będzie od nich lepszy, bo są złośliwi". Ojciec, jeśli to mówi, to wie, co
mówi - stwierdziła Hanna Stadnik.
Źródło: wiadomosci.gazeta.pl.
Oprac. Stanisław Cybruch
Komentarze
Prześlij komentarz