"Jest dla mnie bardzo ważne, że w roku stulecia(...) mogę być z państwem tu…"


Prezydent Andrzej Duda, w podróży oficjalnej po Australii, trafił dziś do w Sydney, gdzie spotkał się z Polonią.

Polonusów zaskoczył prostymi słowami: "Jest dla mnie bardzo ważne, że w roku stulecia odzyskania niepodległości przez Polskę, mogę być z państwem tu…" Równie miłymi słowami dodał: "Jestem tutaj, aby was uścisnąć i wam podziękować".

W specjalnym wystąpieniu do rodaków, prezydent Duda mówił: "Dzisiaj w Australii, jak się szacuje, mieszka państwa około 180 tys. To, można powiedzieć, ogromna społeczność polska". Zaznaczył także, iż dystans między Australią a Polską, zmniejszył się za sprawą obalenia "żelaznej kurtyny" i rosnącej zamożności Polaków, których coraz częściej "stać na to, żeby kupić bilet i odwiedzić swoich najbliższych w Australii".

"To niezwykle dla mnie ważne, że w tym roku stulecia odzyskania przez Polskę niepodległości, tak bardzo symbolicznym roku dla naszej wolności, ważnym dla budowania dzisiaj silnego polskiego państwa, silnej polskiej wspólnoty, mogę być z państwem tu, gdzie nigdy jeszcze oficjalnie nie był prezydent wolnej, niepodległej, suwerennej Rzeczypospolitej" - wyjaśnił.

"Zależy mi na tym, żeby spotkać się i podziękować jak największej liczbie moich rodaków. (...) Jestem tutaj, aby was uścisnąć na stulecie odzyskania przez Polskę niepodległości, ale jestem też po to, żeby wam podziękować" - zapewniał prezydent.

Prezydent Andrzej Duda - jak zwykle w przemówieniu – pogubił się w słowach i nie mógł się "nadziękować i nauściskać" australijskich rodaków, bo przecież po to właśnie przyjechał, żeby "w roku stulecia odzyskania niepodległości przez Polskę, być z państwem tu…"
Źródło: fakty.interia.pl.

Oprac. Stanisław Cybruch

Komentarze