Depresja coraz częstszą i groźniejszą chorobą Polaków


Cztery lata temu chorowało w naszym kraju 1,5 miliona osób na depresję a obecnie jest 7,5 mln chorych. Jakie są przyczyny tej choroby?

Pamiętam doniesienia prasowe z końca lat 70. XX wieku, że niemal co drugi Amerykanin biega do psychiatrów na regularne leczenie swojej psychiki. Pomyślałem wtedy: jak to dobrze, że Polacy nie mają takich problemów.

Teraz już wiem, że 7,5 mln Polaków cierpi na zaburzenia psychiczne. Skąd taka wielkość? Czy to przypadek, czy może import amerykański? Liczba 7,5 miliona to prawie czwarta część naszej populacji. Niestety, to takie czasy, w jakich przyszło nam dziś żyć. Nerwówka w pracy, nieregularne odżywianie, ciągły pośpiech, brak odpoczynku, niedosypianie, choroby.

Coraz szersze kręgi społeczne zatacza ukryta depresja – jak się okazuje to ogromny problem społeczny. Mówimy o kilku milionach osób na wsiach, w miasteczkach, w "zwykłych" osiedlach metropolii – czytamy w portalu wyborcza.pl.

Co to znaczy, że ktoś ma zaburzenia psychiczne? – pyta prof. Filipa Robakowskiego, dziennikarka Aleksandra Szydło. Według profesora, to taki ktoś, komu stan psychiczny uniemożliwia lub znacznie utrudnia pełnienie ról społecznych: pracownika, rodzica, małżonka, przyjaciela.

Na seminarium „Innowacje w psychiatrii” alarmował pan, że takich osób jest coraz więcej. Konkretnie dziś w Polsce 7,5 mln. W latach 2008-15 liczba sprzedawanych w naszym kraju opakowań antydepresantów wzrosła o prawie jedną trzecią. Każdego miesiąca leki te kupuje 1,5 mln Polaków. Zaburzenia psychiczne stanowią już główną przyczynę niepełnosprawności.

– W wielu krajach europejskich, w tym również w Polsce, zaburzenia psychiczne o różnym nasileniu, występują u około 20 proc. społeczeństwa. Mowa tu głównie o depresji, choć nie tylko. Ocenia się, że połowa tych osób nie potrzebuje jeszcze specjalistycznej pomocy, a druga połowa – tak.

Warto, aby politycy, którym udało się dorwać do władzy, zwrócili uwagę na ten istotny problem społeczny, od strony statystyki. Na początku 2014 roku, cierpiało na degresję 1,5 mln Polaków, a dziś jest takich 7,5 mln. I coraz częściej są to ludzie aktywni zawodowo, odnoszący sukcesy. To nowe oblicze depresji ma związek m.in. z szybkim tempem życia i zaburzeniem proporcji między pracą a wypoczynkiem – oceniają eksperci – podaje Onet.pl.

Z przykrością stwierdzamy, iż polityków naszych najbardziej zajmują zagadnienia wielkiej polityki i walki z Brukselą, a już na samym końcu widzą, o ile w ogóle widzą, kwestie zdrowia narodu. Wprawdzie od zeszłego roku ciągnie się sprawa pensji młodych lekarzy rezydentów i pielęgniarek to jednak dzisiaj rozmowy rządu w tej sprawie zostały przez rząd zerwane i znowu zaczną się w całym kraju protesty – informuje Onet.pl.
Źródło: wyborcza.pl i Onet.pl. 

Oprac. Stanisław Cybruch

Komentarze