Banki niechętnie zwracają pieniądze a muszą
UOKiK bada sprawę i są efekty.
11.09.2025 10:58 Po kilku latach postępowania, spór banków z UOKiK, wchodzi w decydujący etap.
Chodzi o nieautoryzowane transakcje płatnicze. Banki zwlekają ze zwrotami, ale "ramy określają przepisy ustawy o usługach płatniczych – a te są jednoznaczne", jak wyjaśnia biuro prasowe UOKiK. Są pierwsze efekty postępowania.
Tomasz Chróstny prezes UOKiK.
Spór UOKiK z bankami wchodzi w decydujący etap.
Już od kilku lat trwa postępowanie UOKiK ws. nieautoryzowanych transakcji płatniczych, ale teraz wchodzi ono w decydującą fazę. Jak informuje businessinsider.com.pl, banki negocjują z urzędem warunki wydania decyzji zobowiązującej, która "wymusza dostosowanie się do wymogów Urzędu w zakresie zwrotów pieniędzy klientom".
Przez lata problemem było to, że banki zwlekały ze zwrotami środków, które zostały przelane na konta oszustów przez klientów, którzy padli ofiarą wyłudzenia lub kradzieży danych, czy też ich "przechwycenia".
W rzeczywistości przelewy te nie były przez tych klientów autoryzowane, nawet jeśli wymagało to użycia znanego tylko klientowi hasła, a klienci banków o takiej transakcji nie wiedzieli. Inną sprawą są przelewy, których sami klienci dokonują, nie będąc świadomymi, że przelewają pieniądze oszustom. Często tego typu zdarzenia dotyczą wysokich kwot, rzędu kilkudziesięciu, nawet kilkuset tysięcy złotych.
Scott Sportech Poland z Otwocka ukarana, przez UOKiK grzywną, w wysokości 4 340 394 zł.
Znany producent rowerów zapłaci ponad 4 mln kary. UOKiK ostrzega konsumentów.
UOKiK postawił zarzuty Biedronce. "Niedopuszczalne w wymiarze ludzkim".
W każdej takiej sytuacji konieczne jest, by klient — kiedy tylko zauważy nieautoryzowana transakcję — złożył reklamację. Zgodnie z przepisami bank ma przelane środki zwrócić do końca roboczego dnia, następującego po zgłoszeniu. Problem w tym, że banki reklamacje odrzucały, stwierdzając, że skoro klient podał dane znane tylko jemu, oznacza to, że transakcja jest autoryzowana. W wielu sytuacjach banki nie wywiązywały się z obowiązku w terminie lub wcale.
Są pierwsze efekty postępowania UOKiK.
Postępowanie Urzędu Ochrony konkurencji i Konsumentów w tej sprawie trwa od 2021 roku. Objętych nim jest większość istniejących w Polsce banków komercyjnych. W 2024 roku do tej listy dołączyły kolejne banki i instytucje.
Businessinsider.com.pl informuje, że sprawa jest coraz bliżej rozwiązania i są pierwsze efekty postępowania: okazuje się, że część banków już zawiązała rezerwy na zwrot środków z nieautoryzowanych transakcji. Jak wylicza portal, są to np. Bank Pekao, Millenium oraz BNP Paribas Bank Polska.
PKO BP. Dają klientom 48 godzin i straszą brakiem, dostępu do konta. Bank komentuje.
Mimo iż banki w pismach do UOKiK twierdzą, że zarzuty są bezzasadne, to jednak wnioskują o wydanie zw, decyzji zobowiązującej, która wymusi dostosowanie się do wymogów,
w zakresie zwrotu pieniędzy klientom, a jednocześnie pozwoli uniknąć kary od Urzędu, która może wynieść nawet 10 proc. przychodów. Sam UOKiK podkreśla, że przy wydaniu decyzji
wiele będzie zależeć od podejścia samych banów.
Stanowisko UOKiK jest jednoznaczne.
Wypracowanie kompromisu może być trudne, ale jak nieoficjalnie dowiedział się portal, "stanowisko UOKiK jest sztywne i jednoznaczne w zakresie zarzutów stawianych bankom".
"Jeśli chodzi stanowisko UOKiK, w zakresie zarzutów stawianych bankom, to jego ramy określają przepisy ustawy o usługach płatniczych – a te są jednoznaczne. Przedsiębiorcy muszą przestrzegać prawa, a Prezes UOKiK musi reagować, kiedy tego nie robią" — poinformował UOKiK, w komentarzu dla businessinsider.com.pl.
W sprawie głos zabrał też Tadeusz Białek, prezes Związku Banków Polskich. Jak podkreślił, wydanie decyzji zobowiązującej z perspektywy banków będzie lepsze, niż stwierdzenie przez UOKiK naruszenia i nałożenie kary. Jednocześnie Białek podkreśla, że każdy bank musi samodzielnie dojść do porozumienia z Urzędem.
Dodaje, że w jego opinii do porozumienia jest coraz bliżej, jednak zaznacza, że powinno się ono mieścić w graniach "zdrowego rozsądku", a zatem bez przerzucania na bank pełnej odpowiedzialności, w sytuacji gdy doszło do nieautoryzowanej transakcji.
— Często oszukańcze transakcje odbywają się online, gdy bank nie ma szans zareagowania, więc nie powinien być w pełni obciążany odpowiedzialnością i kosztami — podkreślił szef ZBP.
Źródło: Radio ZET/Businessinsider.com.pl.
Oprac. Stanisław Cybruch
Białek, koszt, Milenium, PKO BP, pieniądze, UOKiK, sytuacja, ZBK, "zdrowy rozsądek",
Komentarze
Prześlij komentarz