"Po tej wpadce Jędraszewskiego księdza"

"Do dziś kulają się ze śmiechu" [FRAGMENT KSIĄŻKI]".

"Kiedy pytamy, skąd się wzięła u tego dość gruntownie wykształconego człowieka homofobia, Smoleńsk i bogoojczyźniane wtręty, słyszymy, prostą odpowiedź: - To niewyszukany sposób, by skupić na sobie uwagę - pisze Katarzyna Rogowska w tokfm.pl.

(...) Wychodzi na ambonę, wymamrocze nudne jak flaki z olejem kazanie, ale i tak ludzie zapamiętają jakąś 'tęczową zarazę' albo inny faszystowski kawałek" - czytamy o Marku Jędraszewskim w książce "Skandaliści w sutannach" Artura Nowaka i Stanisława Obirka.

Abp Marek Jędraszewski

Poniższy fragment pochodzi z książki "Skandaliści w sutannach. Od kardynała Wyszyńskiego do arcybiskupa Jędraszewskiego" autorstwa Artura Nowaka i Stanisława Obirka. Książka ukaże się 12 listopada 2024 roku nakładem Wydawnictwa Prószyński Media.

Sztywny, jakby połknął szczotkę, i oczywiście perfekcyjnie zapięty na ostatni guzik. Złośliwi zastanawiają się, ile czasu spędza przed lustrem, zanim w odświętnych szatach pojawi się przed publicznością. Spinki przy mankietach, śnieżnobiała koszula pod sutanną, każdy z siwych włosów ma swoje miejsce...

Ornaty w góralskie, a nawet tęczowe wzory, byleby było wyzywająco, ale najczęściej wybiera złote. Kiedy pytamy, skąd się wzięła u tego dość gruntownie wykształconego człowieka homofobia, Smoleńsk i bogoojczyźniane wtręty, słyszymy, prostą odpowiedź:

- To niewyszukany sposób, by skupić na sobie uwagę. Jemu o to chodzi. Wychodzi na ambonę, wymamrocze nudne jak flaki z olejem kazanie, ale i tak ludzie zapamiętają jakąś "tęczową zarazę" albo inny faszystowski kawałek.

I to nie jest tak, że on to robi nieświadomie. On doskonale zdaje sobie sprawę z konsekwencji.

- A zatem atencjusz?

- Oczywiście - tłumaczy nam pewien duchowny, który do znudzenia upewnia się, że zanonimizujemy jego oceny Jędraszewskiego. - To człowiek mściwy. Wolę mieć pewność, że się nie dowie. Nic mi już nie może zrobić, ale naprawdę nie chciałbym zapisać się w jakikolwiek sposób w jego pamięci.

W naszym bezbożnym środowisku trudno usłyszeć o Jędraszewskim jakiś pozytywny sąd. Trochę jak w kawale o Putinie, gdy na pytanie pani na lekcji, kto go lubi, podniósł rękę Jasio. "A za co ty go lubisz?" - spytała nauczycielka. "A bo jego nikt nie lubi" - odpowiedział Jasio. Ale Jędraszewski sam pcha się na afisz. (tokfm.pl).

Oprac. Stanisław Cybruch
ambona, duchowny, faszystowski, Jędraszewski, homofobia, lubisz, mściwy, nauczycielka, tęczowa zaraza, znudzenie, 

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

"Milionerka z PiS musi szukać nowej pracy"

"Niemoralni politycy PiS. Rozwiedzeni, drugie żony, kochanki"

"To może być przełom w aferze RARS"